Strona Maćka Frońskiego

Przekłady cz.4 (NOWOŚĆ!)

 


WILLIAM BLAKE (1757-1827)

The Tyger

Tyger! Tyger! burning bright
In the forests of the night,
What  immortal hand or eye
Could frame thy fearful symmetry?

In what distant deeps or skies,
Burnt the fire of thine eyes?
On what wings dare he aspire?
What the hand dare seize the fire?

And what shoulder, & what art,
Could twist the sinews of thy heart?
And when thy heart began to beat,
What dread hand? & what dread feet?

What the hammer? what the chain?
In what furnace was thy brain?
What the anvil? what dread grasp
Dare its deadly terrors clasp?

When the stars threw down their spears,
And water’d heaven with their tears,
Did he smile his work to see?
Did he who made the Lamb make thee?

Tyger! Tyger! burning bright
In the forests of the night,
What immortal hand or eye
Dare frame thy fearful symmetry?



Tygrys

O, Tygrysie! Jasno płoniesz
W lasach nocy! W jakich dłoniach,
W nieśmiertelnych jakich oczach
Kształt twój straszny mógł się począć?

W jakich niebach to odległych
Ócz twych ognie się zażegły?
Kto na skrzydłach się tam wzbijał?
Ogień wzięła ręką czyja?

Jaką siłą i sposobem
Twego serca zwarto obieg,
Aby w piersi bić zaczęło?
Jakich strasznych rąk to dzieło?

Jaki łańcuch? Jakie młoty
Twego mózgu kuły sploty?
Jaki kowal, w jakiej kuźni
Śmiał nań cęgów zewrzeć uścisk?

Gdy się gwiazdy zbyły broni
I łzy jęły z nieba ronić,
Radość z pracy odczuł może?
Jak Baranka – ciebie stworzył?

O, Tygrysie! Jasno płoniesz
W lasach nocy! W jakich dłoniach,
W nieśmiertelnych jakich oczach
Kształt twój straszny śmiał się począć?

przełożył Maciej Froński




 
WILLIAM BLAKE (1757-1827)

Jerusalem

And did those feet in ancient time
Walk upon England’s mountain green?
And was the holy Lamb of God
On England’s pleasant pastures seen?

And did the Countenance Divine
Shine forth upon our clouded hills?
And was Jerusalem builded here
Among these dark Satanic mills?

Bring me my bow of burning gold:
Bring me my arrows of desire:
Bring me my spear: O clouds unfold!
Bring me my chariot of fire.

I will not cease from mental fight,
Nor shall my sword sleep in my hand
Till we have built Jerusalem
In England’s green and pleasant land.





Jeruzalem

A czy te stopy w dawnych czasach
Znaczyły Anglii górskie drogi?
Czy się Baranek Boży pasał
Na naszej Anglii łąkach błogich?

Czy Pańskie Lico rozjaśniało
Nasze spowite mgłą wyżyny?
A Jeruzalem, czy tu stało,
Gdzie Szatan sklecił swoje młyny?

Mój łuk złocisty niech przyniosą:
I moje strzały pożądania:
I moją włócznię: O niebiosa!
Mój rydwan ognia niech tu stanie.

W bitewnym niech nie padnę szale
I niech w mym ręku miecz nie zaśnie,
Aż zbudujemy Jeruzalem
Tu, na angielskiej ziemi właśnie.

przełożył Maciej Froński